Nogi czuję, ale na akceptowalnym poziomie. Schody ok.
Czułam się gotowa na 30 km i podejrzewałam, że będę w lepszym stanie, ale najwyraźniej kluczową rolę dla dzisiejszego samopoczucia stanowiło tempo. Gdyby to było 6.30, pewnie bym nic nie odczuła.
Ale, nie ma co gdybać, każda łydka z osobna i obie razem mile mi dzisiaj przypominają wczorajszy wyczyn.
I o to chodzi! Emotikon smile
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz