Zgadzam się z tym. Prawie....
Jako zupełnie początkujacy biegacz, szczerze poddałam się reżimowi haseł i wpisów na stronach i blogach biegowych. W każdą pogodę!!! Szybko wypracowałam sobie rytm treningów, wtorek, czwartek, sobota, niedziela. Czasem zmiana, najczęściej z powodu pracy. Nigdy nie odpusciłam z niechcenia, lenistwa czy innego błahego powodu.
Tak, to sobie chwale i te hasła miały dla mnie sens. Dzięki temu szybko wpadłam w systematyczność treningów i osiągałam coraz lepsze wyniki - dłuzej i szybciej. I nie odpuszczałam.
Ale, no własnie, jest Ale, bo inaczej bym tego nie pisała. Moje Ale są dwa.
Pierwsze ale - od kiedy biegam i mam zaplanowane dni biegowe, NIE ZDARZYLO się, by w dniu biegu była ulewa, czy mocny deszcz. Czyli od wielu miesięcy.
Drugie ALE - miałam słabą przyjemność byc przeziębiona, i to dość długo, bo nie chciałam odpuszczac treningów zimą, więc nie mogłam wyzdrowieć i znam ból konieczności przerwy w treningu, kiedy tak bardzo sie chce. Chce biegać.
Przebiegałam poprzednie lato, jesień i zimę. Biegałam w wietrzne dni, w mroźne dni, w wietrzne i mroźne dni, wg mojego grafika. Kilka razy padało, ale albo trafiłam na przerwę w mocniejszym deszczu, albo mżylo lub kropiło.
Po kilku miesiącach, a szczególnie po 3-tygodniowej przerwie chorobowej (półprzerwie, bo coś tam biegałam, mimo, że chrychałam), stwierdziłam, że nie.
Nie poddam się rezimowi pogody, a przynajmniej nie do końca.
Nie poddam się rezimowi pogody, a przynajmniej nie do końca.
Wieje, ok, mrozi, ok, bywało i -10 tej zimy, super pogoda. Wracałam do domu z twarzą totemu... Ale nie w mocny deszcz. Nie zamierzam przeziebić się i mieć znów przerwę, chorobową. Nie, jeżeli cały dzień leje, jak dziś i nie mogę wylapac przerwy w deszczu.
Jedna ciekawa rzecz, pisza: "biegaj w każdą pogodę" i pisza "wystarczy Ci stary dres byś zaczął biegać". Ot nie, gówno, stary dres i deszcz to duże ryzyko przeziębienia! Jak deszcz i bieganie, to dobra odzież. Jak początkujacy biegacz, to z dobrą odzieżą może być jeszcze różnie. Albo jak biegacz niezamozny.
Moze w lato, jak będzie ciepło, bez starego dresu, tylko w koszulce i spodenkach mozna zmoknać przy +17. Nie przy +2.
Oczywiscie szacun i podziw dla tych, co to nie baczą na pogodę w stu procentach. Nie, nie na pogodę. na deszcz. Albo maja dobre ciuchy, albo dobre zdrowie. Cokolwiek mają, super, że mają komfort biegania w deszcz. Ja niestety, nie zamierzam, przynajmniej w tej temperaturze. Bo ja chcę biegać, a nie łykać Gripexy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz